Site menu:

Kalendarz

Lipiec 2010
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Szukaj

Opinie o ebooku

69 gorących zabaw dla par Gorąco polecam, książka dostarcza wiele ciekawych pomysłów. Sprawia, ze dwoje ludzi zaczyna sie nawzajem zaskakiwać :-)"
~Anna Bauza~
"W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie, a nuda zniknie z każdego związku, do którego się wkradła... ;) Polecam"
~Piotr , instruktor nauki jazdy~
"Ebook z świetnymi pomysłami dla urozmaicenia i wzbogacenia wzajemnej satysfakcji z bycia w związku. Otwierający możliwości, poszerzający horyzonty wyobraźni, skłaniający do kreatywnego podejścia dla wspólnej przyjemności i zabawy."
~Dawid Kiełbasa, Pracownik sezonowy za granicą~
"Książka jest naprawdę bardzo wciągająca. To taki poradnik, który sam wchodzi w rękę."
~Emilia Sufin, właśnie skończyłam studia magisterskie i pracuje~
"Książka baaardzo wciąga. Przeczytałam jednym tchem. Czasem wręcz doprowadza do śmiechu, a czasem pochłania w marzeniach:) Jak najbardziej polecam!!"
~Justyna Zbrozek, Studentka~

Kategorie

Archiwa

Tagi

Kochać się czy nie?

Nie wiem czy też tak macie,

ale mi czasem zdarza się wieczór (najczęściej wieczór), kiedy się zastanawiam: chcę się kochać czy nie?

Odpowiedź niekoniecznie jest oczywista – bo np jestem zmęczona, bo muszę jutro wcześnie wstać, bo…. – wpisać dowolny powód.

Ale z jakiegoś tam powodu – mniej lub bardziej ważnego – jednak chcę!

A przynajmniej chce jakaś część mnie.

Co wtedy robicie? Przyznam się, że zawsze gdy ulegam lenistwu i idę spać – nic dobrego z tego nie wynika. Wieczór idzie w zapomnienie- no bo przecież nic się nie wydarzyło.

Natomiast zawsze, ale to zawsze, gdy decyduję się zmobilizować – jestem bardzo zadowolona, że to zrobiłam. W trakcie  (co oczywiste ;) ) i po – a czasem dużo dłużej.

Ostatnio miałam taką sytuację w czasie wakacji. Mieliśmy nocleg tranzytowy we wspaniałym, absolutnie boskim hotelu: Ville Panazza we Włoszech. Klimatyczny, piękny, 2 baseny cudnie wkomponowane w otoczenie, po ogrodzie spacerowały pawie. Nadszedł wieczór. To jeszcze za mało by czegoś chcieć, pomyślicie. Ale my mieliśmy łóżko z baldachimem! Było fantastyczne. Jako że nie mam takiego łóżka w domu, wiedziałam, po prostu WIEDZIAŁAM, że jeśli nie zmobilizuję moich nadwątlonych nocną jazdą sił i po prostu pójdę spać – będę tego żałować  dłuuugo. Pewnie tak długo, aż znów trafię do łóżka z baldachimem. Co przyznacie, zdarza się nad wyraz rzadko.

Nie muszę mówić, że się zmobilizowałam – i mam co wspominać. :)

Zatem i Wam życzę wakacyjnie – nie bądźcie leniwi!

Napisz komentarz