Fetish – czyli odrobina pikanterii
Chwilo trwaj – jesteś piękna!
Dziś chciałabym Wam – rozleniwionym upałami – zaproponować coś, co nieco Was ożywi i doda cudownym letnim wieczorom pikanterii: więcej lub mniej, wedle życzenia!
Seria Fetish jest świetna – a zestaw który chcę Wam pokazać, jest jednocześnie pikantny, jak i … romantyczny!
Sami zresztą widzicie – sama nazwa Honeymoon (miesiąc miodowy) mówi, że raczej nie będzie ostro, ale przyjemnie. Ale to przecież nie znaczy wcale: nudno.
Zestaw Honeymoon gorąco polecam, oczywiście nie tylko młodym małżeństwom, ale tym którzy chcieliby po prostu taki miodowy miesiąc przeżyć – niekoniecznie w usankcjonowanym prawnie związku.
Przywiąż nogi, ręce, zakryj oczy, dozuj pieszczoty… Możesz użyć piórek i wibratora – to Ty decydujesz jak dawać rozkosz. Bądź hojny.
Następnym razem coś bardziej pikantnego z tej samej serii, ostatecznie nie zawsze jesteśmy grzeczni, prawda?
Wysłane: Lipiec 15, 2010 pod Bez kategorii.

