Czekolada do malowanie ciała…
Zbliżają się długie, ciemne wieczory, gdy będziemy musieli nieźle się natrudzić by znaleźć jakieś przyjemności.
Co proponuję?
By nie zaskoczył nas taki zimny, paskudny wieczór,
proponuję zaopatrzyć się w świece – dla stworzenia nastroju oraz czekoladę lub karmel do malowania ciała – by mieć jakieś rozgrzewające zajęcie
Wybór jest spory:
czekolada Shunga, czekolada Shiatsu oraz czekolada firmy Spencer&Fleetwood – wybór w zależności od ceny i oczekiwań estetycznych.
Dwie pierwsze firmy to uznane marki, Spencer%Fleetwood to producent wielu jadalnych erotycznych gadżetów. Jego czekolada w tubce jest może najmniej reprezentacyjna – ale za to najtańsza.

Każda w komplecie ma pędzelek.
Cóż robimy gdy nadejdzie taki wieczór, nasza druga połówka spojrzy smętnie w okno i uzna, że nic ciekawego jej już dziś nie spotka?
Wówczas pora wyprowadzić ją z błędu!
Skoro czekolada do malowania ciała już czeka, pozostaje tylko:
nagrzać pokój,
wziąć prysznic,
zapalić świece,
puścić romantyczną muzykę,
rozebrać partnera/partnerkę i siebie… i puścić wodze fantazji malując na ciele najbardziej niesamowite, erotyczne wzory…

Może niektóre będą warte utrwalenia na zdjęciu?
Udanego wieczoru!
Wysłane: Wrzesień 23, 2009 pod Dla Niej i dla Niego.
Tagi: czekolada do malowania ciała
