Feromony – zaczynam test!
To aż wstyd – jeszcze nigdy nie używałam feromonów.
Czas najwyższy!
A skoro się już za to biorę, nie omieszkam poinformować Was o efektach. Będę testować perfumy z feromonami firmy HOT: Twilight.
Kupiłam małe opakowanie: 10ml, bo po prostu nie miałam pojęcia czy zapach mi się spodoba – a zważywszy, że parę dni temu spędziłam w perfumerii pół godziny i wyszłam z niczym – to i tak był zakup ekstremalnie ryzykowny

Z radością stwierdzam, że zapach jest śliczny: ma w sobie słodką nutę, a po “wwąchaniu się” również coś głębszego, zmysłowego. Wybaczcie- nie jestem zapachowym ekspertem, trudno mi to opisać. Ale ta “głębsza” nuta jest bardzo sexy.
Oczywiście wiem, że nie w niej tkwi sekret – przecież feromony są bezzapachowe – no ale dzięki tej nutce bardzo fajnie się czuję.
Zatem pół godziny temu użyłam tych perfum z feromonami pierwszy raz.
No, ale ponieważ jestem sama w domu, to nic się nie dzieje.
Wniosek: z odległości kilkudziesięciu metrów, nawet przy otwartych oknach, feromony nie są wyczuwalne
Poczekam na inne okazje.
Tytułem wyjaśnienia jeszcze: perfumy z feromonami zamierzam testować w warunkach codziennych, nie dyskotekowych. Podniesie to zapewne wartość testu – bo na dyskotece przecież o wiele łatwiej wpłynąć na płeć przeciwną – w końcu PO TO wszyscy przychodzą.
O efektach z radością poinformuję.
I nie mogę się doczekać weekendu!
Wysłane: Maj 22, 2009 pod Bez kategorii, Produkty.
Tagi: feromony, hot natural spray, hot twilight, perfumy z feromonami
