Orgazm!

Czy dużo czasu ludzie poświęcają orgazmowi? jak myślisz?
Ja sądzę, że bardzo dużo: gdy wpiszesz w google “orgazm” otrzymasz 4 miliony 200 tysięcy wyników! A gdy wpiszesz “orgasm” po angielsku – otrzymasz… 37 milionów dzięwięćset tysięcy!
To niezbity dowód, że orgazm jest ważny – bo gdyby nie był, przecież twórcy stron nie poświęcaliby mu aż tyle czasu… Zatem: jest popyt – jest podaż.
A jak skończę pisać, kolejna strona o orgazmie zostanie dodana do tej długiej listy.
Orgazm przysparza ludziom wiele kłopotów: czasem jest za szybko (u mężczyzn) lub nie ma go wcale (u kobiet).
Wydawałoby się, że jak coś jest tak problematyczne, należałoby sobie dać z tym spokój!
No ale gdzie tam – ta reguła orgazmu nijak nie dotyczy.
Na szczęście…
Cóż, nie ma co wojować z naturą – kobiety i mężczyźni różnią się od siebie, gdyż różne zadania mają do wykonania. Mężczyzna: zapłodnić kobietę, a więc mieć ejakulację – kobieta – zasadniczo jedynie przyjąć tę spermę. Zatem sama NATURA nie ma bezpośrednio interesu w tym, by oboje kochankowie byli usatysfakcjonowani. Wbrew pozorom, gdy zdasz sobie z tego sprawę, jest to bardzo wyzwalające – i pozwala pozbyć się wielu napięć. Podejść na spokojnie do kwestii orgazmu i powoli powoli uczyć się własnych ciał, by działały w sposób bardziej odpowiadający naszej woli.
O orgazmie zostało powiedziane i napisane już tyyyle, że trudno coś dodać.
Bo: co z tego że oboje wiecie, że nie jest dobrze gdy kobieta udaje orgazm? Oraz wiecie, że wiele kobiet naprawdę to robi? Kobieta upewnia fikcyjnym orgazmem mężczyznę, że robi to co trzeba, oszukuje, symulując bliskość której nie było. Mężczyźni za to – wierzą w to! To aż niesamowite.
Kobiety udają orgazm ponoć z dwóch powodów: gdy chcą już przestać się kochać – oraz gdy czują, że tym razem nic z tego nie będzie, a nie chcą dotknąć tym kochanka – by nie uważał, że to jego wina…
Zatem… Zapraszam do wypowiedzi w komentarzach: naprawdę tak trudno jest powiedzieć “nie mam dziś nastroju, nic z tego nie będzie, choć Ty byłeś naprawdę wspaniały”?
Wysłane: Wrzesień 25, 2008 pod Bez kategorii, Dla Niej i dla Niego, Edukacja seksualna.
Tagi: kobiecy orgazm, orgazm, udawanie orgazmu

Comment from jednazniewielu
Time 30/10/2010 at 04:18
wpadlam na ta stronke przypadkiem i musze powiedziec ze jestem nia zachwycona
co do artykułu to wlasnie kobiety niepotrzebnie oszukuja facetow. ja osobiscie uprzedzam mojego potencjalnego partnera ze nie latwo jest mnie doprowadzic do orgazmu i przez to bardziej sie stara, a jeszcze jak po wszystkim powiem mu ze nie doszlam (oczywiscie podkreslajac ze mimo wszystko bylo super ;P) to caly dzien rozkminia co tu zrobic zeby w koncu sie udalo :] drogie panie prawdziwi mezczyzni czuja sie naprawde spelnieni jesli doprowadza kobiete do orgazmu, wiec beda na rzesach stawac zeby nas zadowolic, a wlasnie szczegolnie wtedy gdy beda wiedziec ze maja nielada wyzwanie, bo kazdy bedzie chcial byc tym pierwszym (badz jednym z nielicznych) ktory sprawi ten cud! dlatego uwazam ze kobiety z problemami osiagniecia orgazmu powinny zawsze glosno o tym mowic bo dla facetow to jak zdobycie wiezy hehe i nawet tak po cichu moge zaproponowac paniom ktore latwiej dochodza zeby nie okazywaly tak bardzo tego swoim partnerom a troche ponarzekaly
fakt osiagniecia rozkoszy nie musi swiadczyc o tym ze nie moze ona byc wieksza, jesli zmobilizujemy tego juz swietnego kochanka do doskonalenia jego talentow
czyz nie mam racji?