Site menu:

Kalendarz

Styczeń 2012
P W Ś C P S N
« paź    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Szukaj

Opinie o ebooku

69 gorących zabaw dla par Gorąco polecam, książka dostarcza wiele ciekawych pomysłów. Sprawia, ze dwoje ludzi zaczyna sie nawzajem zaskakiwać :-)"
~Anna Bauza~
"W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie, a nuda zniknie z każdego związku, do którego się wkradła... ;) Polecam"
~Piotr , instruktor nauki jazdy~
"Ebook z świetnymi pomysłami dla urozmaicenia i wzbogacenia wzajemnej satysfakcji z bycia w związku. Otwierający możliwości, poszerzający horyzonty wyobraźni, skłaniający do kreatywnego podejścia dla wspólnej przyjemności i zabawy."
~Dawid Kiełbasa, Pracownik sezonowy za granicą~
"Książka jest naprawdę bardzo wciągająca. To taki poradnik, który sam wchodzi w rękę."
~Emilia Sufin, właśnie skończyłam studia magisterskie i pracuje~
"Książka baaardzo wciąga. Przeczytałam jednym tchem. Czasem wręcz doprowadza do śmiechu, a czasem pochłania w marzeniach:) Jak najbardziej polecam!!"
~Justyna Zbrozek, Studentka~

Kategorie

Archiwa

Tagi

Jak włożyć kulki gejszy?

Dziś będzie konkretnie.

Kulki gejszy to  świetny wynalazek, a wiem, że sporo kobiet ma problem z aplikacją.

I to kobiet mających już dzieci, więc wydawałoby się, że nie powinny mieć problemu.

I potem te ich kulki leżą w szufladzie i się marnują i kurzą zamiast cieszyć właścicielki!

 

Tak nie może być, więc przedstawiam banalnie prosty i dziko skuteczny środek zaradczy: lubrykant!

Śliski  lubrykant  w obfitej ilości (by pokryć całe kulki) to coś, co jest po prostu niezbędne by komfortowo dokonać aplikacji kulek.

Zwłaszcza, że aplikacja odbywa się najczęściej w momencie, gdy kobieta nie jest podniecona, a dopiero chce być,

lub po prostu pragnie wzmocnić swe mięśnie Kegla.

Wiem, że sporo osób traktuje lubrykanty jako zło konieczne, coś co używa się  w ostateczności, gdy partnerka sama nie jest odpowiednio nawilżona (a więc w domyśle: coś z nią nie tak!) – ale gorąco polecam zmianę nastawienia!

Dobry lubrykant (Toyfluid, pjur, astroglide) to coś, co niesamowicie zwiększa przyjemność  – a przy stosowaniu zabawek- po prostu niezbędnik.

Czuję, że niedługo poświęcę lubrykantom trochę więcej czasu, bo na to w pełni zasługują.

W każdym razie gdy go zastosujesz – nie ma miejsca na żaden dyskomfort!

Choć spotkałam się z sugestią czy polecane przeze mnie kulki Smartballs  nie są przypadkiem za duże – to moim zdaniem takie odczucia musiały wyniknąć z niewłaściwej aplikacji.

Pochwa kobieca jest niezwykle rozciągliwa – i bez dyskomfortu – a z przyjemnością – mieści nawet większe przedmioty.

Tu chyba nikt nie zaprzeczy ;)

 

Z moich doświadczeń, to właśnie kulki Teneo Duo – odpowiednio nawilżone – mają cudowną zdolność gwałtownego wzmagania podniecenia.

 

 

Zatem kobiety – używajcie kulek!

Czeka Was ogrom przyjemności już dziś i zdrowie intymne na długie lata – jako gratis!

Honi PicoBong – czyli wibrujące jajko. I co jeszcze?

Co spojrzę na Honi PicoBong, to dźwięczy mi w uszach  piosenka The Beatles.

Jak myślisz, która, zważywszy na jego kształt?

;)

 

Pewnie zgadłeś…

Yellow Submarine ;)

 

Jeśli masz ochotę – posłuchaj jej uruchamiając w okienku poniżej,  a ja powiem Ci parę słów o tym małym cudzie.

“Matką” PicoBong jest szwedzka firma Lelo.  Dzięki temu mamy pewność dobrej jakości wykonania.

Jak widać na powyższym obrazku Honi PicoBong jest wodoodporny.

Ale nie aż tak jak łódź podwodna, a jedynie do głębokości 1 metr. Sądzę jednak, że powinno to wystarczyć.

Producent pisze na swej stronie, że użytkownik wyskoczy ze skarpetek z wrażenia gdy użyje tego jajka ;)

I sama nie wiem czy to kusząca perspektywa czy wręcz przeciwnie ;)

Zasilany 1 baterią AAA. Zamknięty w ładnym pudełeczku.

12 trybów wibracji – a do tego cichy i mocny silniczek.

Cóż więcej powinno mieć wibrujące jajko?

 

Sądzę, że się sprawdzi!

:)

 

 

Jak kupować bieliznę erotyczną?

No proszę.

Zaczyna się ciekawie! Nie pytam “czy”, nie pytam “po co” – tylko JAK?

Może jednak zajmę się tymi pozostałymi pytaniami. W skrócie.

Czy kupować? – tu jest łatwo. Jeśli kręci Cię myśl o ubraniu się w coś fikuśnego – jasne!

Po co? Ogólnie mówiąc: dla przyjemności. Swojej i jego.

 

Teraz pytanie kluczowe, czyli JAK!

Po pierwsze – nie za często. Jeśli codziennie zaczniesz występować w erotycznej kreacji – Twój partner uzna to po pewnym czasie za normę. I gdy kiedyś jesienią ubierzesz znów swoją ukochaną piżamę w krówki- przeżyje szok! Nie rób mu tego. Urozmaicenie jest zawsze w cenie. Również to w stronę krówek ;)

Po drugie – wybieraj z wyobraźnią. Każdy wie, że modelki to chudziny, na których wszystko wygląda dobrze. Wysil wyobraźnię i pomyśl czy dana kreacja jest dla Ciebie.  Najistotniejsze kryterium to takie, czy będziesz się dobrze w niej czuła. Czy pozytywnie ocenisz to co widzisz w lustrze.  Czujesz się pociągająca? O to chodzi!

Po trzecie – pamiętaj, że bielizna erotyczna to coś do włożenia i zdjęcia.  Zdjęcia po niedługim czasie. To nie ma być oddychające, cieplutkie i co tam sobie jeszcze wymyślisz. To ma być sexy!

Po czwarte – z bielizną jest jak z biżuterią. Nawet najcudniejszy pierścionek będzie wyglądał kiepsko na zaniedbanych, zniszczonych dłoniach. Zanim założysz bieliznę erotyczną zadbaj o ciało! Depilacja, balsam, odrobina opalenizny robią różnicę.

Po piąte – które wybrać? Na początek proponuję klasykę.  Strój pastereczki, króliczka czy innej pokojówki zostaw sobie lepiej na następny raz – gdy nabierzesz pewności, że przebieranka to jest to.

Zatem – baw się dobrze!

Bielizna erotyczna.

 

 

Pierwsze polskie muzeum erotyki :D

Czy wybieracie się może w wakacje do naszej stolicy?

Jeśli tak i jeśli nie będzie z Wam dzieci – możecie zafundować sobie erotyczną bezpieczną i w pełni legalną wycieczkę.

Otwarto bowiem… muzeum erotyki!

To pierwsze takie muzeum w Polsce, do tej pory mogliście podziwiać sztukę erotyczną jedynie zagranicą.

Nie będzie tam pornografii – ale ponieważ sceny miłosne, nawet artystyczne, to widok nie dla każdego – muzeum dostępne jest jedynie dla pełnoletnich.

Co tam znajdziecie?

wazy ze scenami Kamasutry, obrazy, ale także staropolski pas cnoty, stary polski automat do sprzedaży prezerwatyw, rzeźby, plakaty. A także regulaminy domów uciech :D

Bilety: 30zł normalny, 25zł ulgowy

Zatem, jeśli będziecie mieć czas – wstąpcie na ul. Grzybowską 3 w Warszawie – a potem podzielcie się wrażeniami!

Sex apteczka na wakacje!

Dlaczego warto mieć na wakacjach seks-apteczkę?

Czas wakacji to czas romantycznych wieczorów i upojnych nocy. Jeśli jedziesz na wakacje ze swoim mężem, partnerem ale także gdy jedziesz sama i szukasz miłości, nigdy nie wiesz co może się wydarzyć. Jako prawdziwa kobieta powinnaś być przygotowana na wszystko i zawsze.

Przygotuj razem ze mną swoją Seks Apteczkę!

Co powinna zawierać Twoja seks-apteczka?

Pomyślmy…

Chusteczki do higieny intymnej

Trzeba przyznać że to jeden z podstawowych produktów, jaki powinnaś mieć na wakacjach. Wielkim plusem chusteczek jest to, że pozwalają Ci się odświeżyć po każdej toalecie. Doskonale odświeżają miejsca intymne, kiedy nie masz możliwości podmycia się, a czujesz, że robi sie gorąco! Ich plusem jest również wygoda użycia.

Moje propozycje:

  • Bella Medica, chusteczki do higieny intymnej, 20 szt, cena: 5,35 PLN
  • Lactacyd Femina, chusteczki do higieny intymnej, 20 szt, cena: 10,23 PLN
  • Carefree Aloe, chusteczki do higieny intymnej, 20 szt, cena: 9,40 PLN
  • Ziaja Med, chusteczki, do higieny intymnej, nawilżające, 10 sasz., cena: 7,30 PLN

Wkładki higieniczne

Dbają o to abyś cały czas miała czysta bieliznę, wchłaniają wydzielinę z pochwy. Masz cały czas uczucie czystości i świeżości.

Moje propozycje:

  • Bella Panty, wkładki graffiti, 22 szt, cena: 4,19 PLN
  • Libresse, wkładki, string, 30 szt, cena: 6,47 PLN
  • Carefree Flexi Form White, wkładki, 18 szt, cena:6,80 PLN
  • Always,wkładki liners normal, 40 szt, cena: 10,00 PLN

Żel lub płyn poślizgowy

Lubrykant lub inaczej żel/płyn intymnie nawilżający doskonale się sprawdza podczas stosunku. Zmniejsza tarcie i uczucie suchości pochwy. Dzięki niemu Twój namiętny seks może być jeszcze przyjemniejszy i bardziej komfortowy!

Moje propozycje:

Prezerwatywy

„Umiesz liczyć – licz na siebie!” To bardzo ważne: zawsze miej przy sobie prezerwatywę. Po pierwsze zabezpieczy Cię przed niechcianą ciążą ale również uchroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, lepiej dmuchaj na zimne. Chodzi o Twoje bezpieczeństwo i życie. Tu nie ma żartów. Musisz zadbać o to, aby nie dopuścić do sytuacji zbliżenia seksualnego bez zabezpieczenia z dopiero co poznanym kochankiem.

Moje propozycje:

  • Non-latex Prezerwatywa poliuretanowa Pasante Sensiva: cena: 6,00 PLN
  • Conamore Mix, prezerwatywy: cena: 8,80 PLN
  • Durex Classic, prezerwatywy ze środkiem nawilżającym: cena: 6,50 PLN
  • Unimil Contact, prezerwatywy super cienkie, cena: 6,40 PLN
  • Rosetex Classic, prezerwatywa, gładka ze zbiorniczkiem, cena: 3,06 PLN

Dla osób w stałym związku lub lubiących eksperymentować:

  • Prezerwatywy Funny Condoms: cena: 9,00 PLN
  • Prezerwatywy Pasante Mixed Flavours wielosmakowe: 13,00 PLN

Feromony

Chcesz złowić swojego wymarzonego samca? Użyj feromonów, a zobaczysz, jakie to banalnie proste. Seksowny dekolt i … piękna bielizna stworzą niepowtarzalną mieszankę Twojego wyglądu i feromonów. Pomagaj sobie, jeśli nadarzy się taka okazja lub po prostu najdzie Cię ochota!

Moje propozycje:

Afrodyzjak

Chcesz siebie i jego doprowadzić do seksualnego szaleństwa? Zobacz ofertę kropli do wypicia i balsamów działających miejscowo!

Nasze propozycje:

Pamiętaj, że liczy się przede wszystkim Twoje bezpieczeństwo. Pamiętaj, że chwila zapomnienia może kosztować Cię całe życie, szalej, ale z głową.

Życzę Ci miłej zabawy i gorących, namiętnych wakacyjnych wspomnień!

Kreatywność w ukrywaniu :)

Zobaczcie,

nie tylko poduszki intymne Dreamy Secret ukrywają erotyczne gadżety:

http://wnetrza.onet.pl/sypialnia/sekszabawka-na-widoku,1,4116648,artykul.html

Świetna lampka, prawda? ;)

Tyle, że jeszcze nie do kupienia.  Może kiedyś.

Nowa edycja gry Soho

Bestseller sprzed kilku lat doczekał się nowej wersji!

Miło mi o tym donieść. Teraz gra Soho zawiera więcej:  ma piękne błyszczące pudełko, prześliczną planszę, żetony ukazujące postęp gry, a także dużo gadżetów!

Tych gadżetów jest naprawdę sporo:

dildo, piórko, opaska na oczy, wstążki do wiązania rąk/nóg, a nawet lubrykant!

Istota gry się nie zmieniła:  rozgrywka podzielona jest na dwie części: zmysłową i namiętną.

Co ważne:  nie zmieniła się również cena! To wciąż 39zł, mimo tylu dodatków.

Podniecenie w grze rośnie stopniowo, nie przechodzicie od razu do niewiadomo jakiej seksualnej aktywności, gdy nikt nie zdążył się jeszcze rozkręcić ;) Rozgrywka jest dobrze przemyślana.

Cóż mogę więcej dodać: udanego wieczoru :)

Ukrywamy tajemnice. Dreamy Secret.

To blog o gadżetach erotycznych, lubrykantach, kulkach, seksie… a zapomniałam o jednej ważnej rzeczy, która przecież dotyczy każdego z nas. I to bez względu na to, czy używa wibratorów, dildo i innych zabawek wzbogacających życie seksualne – czy jedynie prezerwatyw i/lub lubrykantu.

Zapomniałam o kwestii chowania tych małych sekretów przed wścibskimi!

Jeśli mieszkacie sami (dwoje dorosłych), bez dzieci, nie pomaga Wam pani do sprzątania, do sypialni nie wchodzi nikt obcy – zapewne wystarczy lubrykant/prezerwatywy wsunąć pod łóżko.

To pod ręką, blisko, wygodnie.

Niestety, najczęściej to nie wystarcza. Oczywiście możemy wówczas schować wszystko do szafy na najwyższą półkę, za ubraniami. Ale to koszmarnie niewygodne!

Dlatego chcę pokazać Wam:  oto poduszka -schowek Dreamy Secret.

Ma około 40cm długości, więc zmieści się w niej naprawdę sporo.

Do wyboru jest całkiem bogata kolorystyka – pozwalająca dopasować poduszkę do własnej sypialni.

No i co ważne – Dreamy Secret z boku ma wszyty ukryty zamek błyskawiczny. A nawet gdy ktoś go znajdzie, pomyśli, że to zamek przydatny przy zdjęciu poszewki do prania!

Sprytne, prawda?

Teraz słodkie tajemnice i nieprzyzwoite sekrety chowamy do Dreamy Secret!

Możesz kupić ją od razu z gadżetami erotycznymi za 79zł, lub samą podusię – za 53zł.

Intymne nawilżenie bez alergii…

astroglide gliceryn&paraben free

Dziś nie mój tekst:  ale niosący sporo przydatnych informacji – zatem polecam!

Czy wiele razy miałaś ochotę na seks ze swoim partnerem ale z powodów przypadłości tzw. ginekologicznych musiałaś obejść się smakiem? Jeśli zdarza ci się to często, może właśnie u ciebie przyczyną tego stanu rzeczy jest niedostateczne nawilżenie pochwy.

Zadasz pytanie, co ma jedno do drugiego ? Odpowiedź jest prosta.

W trakcie stosunku, jeśli u ciebie nie ma dostatecznego nawilżenia, dochodzi do mikro uszkodzeń błony śluzowej pochwy, te mikro uszkodzenia to nic innego jak małe ranki, których nie widzimy gołym okiem ale one są. Co dzieje się dalej? Przez te mikro uszkodzenia wnikają drobnoustroje (bakterie, grzyby) i jeśli masz jeszcze osłabioną odporność w błyskawicznym tempie dochodzi do tzw. grzybicy pochwy. Musisz wtedy udać się do lekarza ginekologa, który zleci odpowiednią dla ciebie terapię. Po wyleczeniu wiele kobiet zgłasza, że ma uczucie suchości w pochwie wtedy jak dobrze trafisz ktoś poleci ci intymny żel lub płyn nawilżający. I bardzo dobrze bo to złagodzi to nieprzyjemne uczucie.

I tu przechodzimy do sedna sprawy większość preparatów do intymnego nawilżenia, które znajdują się na naszym rynku w swoim składzie posiada glicerynę. Cóż to takiego? Krótko mówiąc – chemicznie – wielocukier. Teraz mała dygresja kulinarna. Robiłaś kiedyś ciasto drożdżowe? Jednym ze składników są drożdże ;) aby szybciej rosły dajemy im cukier. Widzisz analogię?

I tak zatoczyłyśmy koło i wracamy do naszego problemu. Masz skłonność do grzybic, leczysz je, zapobiegawczo stosujesz żele na bazie gliceryny i znów masz grzybice. Cóż jak sama widzisz dajesz „swoim drożdżakom pożywkę, aby miały na czym się rozwijać- glicerynę.

Cóż w takim razie mam zrobić?- zadasz pytanie.

Po pierwsze czytaj składy produktów, które kupujesz, może to i uciążliwe, ale przynajmniej wiesz, co stosujesz.

Po drugie szukaj produktu, który spełni twoje oczekiwanie.

Mogę Ci podpowiedzieć, że ja na razie znalazłam tylko jeden w Polsce taki produkt. Tym produktem całkowicie pozbawionym gliceryny jest Astroglide Gliycerin & Paraben Free. Produkt ten oprócz braku w swoim składzie gliceryny nie zawiera także parabenów czyli środków konserwujących, które to najczęściej są przyczyną uczuleń u osób ze skłonnością do alergii.

Pamiętaj każda z nas jest wyjątkowa i wymaga wyjątkowego traktowania.

Świeca do masażu Allume moi Fun Factory- moja opinia :)

Witam po dłuższej przerwie.

Dziś jestem po upojnym wieczorze, podczas którego w końcu(!) wypróbowałam świecę do masażu Allume moi.

Leżała na mojej szafce nocnej ponad miesiąc.  Co za strata czasu!

Zatem opisuję.

Po pierwsze (a jednak istotne!), zalecałabym nieco inny scenariusz wieczoru niż my przyjęliśmy.

Innymi słowy: najpierw należy zapalić świecę i np zjeść przy niej małą kolację. Lub zająć się czymkolwiek innym.

Nie jest dobrym pomysłem rozpalenie jej z chęcią natychmiastowego rozpoczęcia masażu – jak my zrobiliśmy.

Nie jest – bo po prostu roztopienie tego mazidła wymaga nieco czasu. Bez sensu siedzieć obok świecy i patrzeć czy już się roztopiła ;)

Równie bez sensu jest zacząć z innym olejkiem (to był nasz wariant – dla niecierpliwych).

Zatem to był masaż “pół na pół”.

Nasza świeca pachnie bardzo delikatnie.

Mieliśmy akurat zapach Orchidea – i określiłabym go jako nienatrętny, kwiatowy.

Nasza niecierpliwość i masaż nóg zwykłym olejkiem miały jedną dobrą stronę – łatwo było nam porównać konsystencję obu mazideł.

I tak: zwykły olejek jest bardziej śliski. To na pewno. Więc jeśli planujecie orgię na lateksowym prześcieradle – zwykły olejek będzie lepszy.

Ale jeśli pragniecie delektować się  jedwabiście gładką skórą,  olejkiem “bogatym” już w samym dotyku, nie znikającym z ciała natychmiast – Allume moi od Fun Factory jest fantastyczne!

Mieliśmy troszkę obaw czy się nie poparzymy.

Ale nie  – po prostu przed wylaniem olejku na dłoń, na moment wystarczyło przekrzywić świecę, by skierować jej płomień w górę – wtedy olejek w tej dolnej części, już nie nagrzewanej, spadał po chwili na dłoń – przyjemnie rozgrzewając.

Ogólnie – bardzo polecam – choć cena sprawia, że to produkt na specjalne okazje, a nie na codzień.