Site menu:

Kalendarz

Lipiec 2010
P W Ś C P S N
« cze    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Szukaj

Opinie o ebooku

69 gorących zabaw dla par Gorąco polecam, książka dostarcza wiele ciekawych pomysłów. Sprawia, ze dwoje ludzi zaczyna sie nawzajem zaskakiwać :-)"
~Anna Bauza~
"W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie, a nuda zniknie z każdego związku, do którego się wkradła... ;) Polecam"
~Piotr , instruktor nauki jazdy~
"Ebook z świetnymi pomysłami dla urozmaicenia i wzbogacenia wzajemnej satysfakcji z bycia w związku. Otwierający możliwości, poszerzający horyzonty wyobraźni, skłaniający do kreatywnego podejścia dla wspólnej przyjemności i zabawy."
~Dawid Kiełbasa, Pracownik sezonowy za granicą~
"Książka jest naprawdę bardzo wciągająca. To taki poradnik, który sam wchodzi w rękę."
~Emilia Sufin, właśnie skończyłam studia magisterskie i pracuje~
"Książka baaardzo wciąga. Przeczytałam jednym tchem. Czasem wręcz doprowadza do śmiechu, a czasem pochłania w marzeniach:) Jak najbardziej polecam!!"
~Justyna Zbrozek, Studentka~

Kategorie

Archiwa

Tagi

ćwiczenia seksualne ćwiczenia wzmagające pożądanie żele poślizgowe żel poślizgowy 69 gorących zabaw dla par Add new tag akcesoria erotyczne bielizna z cukierków bijoux indiscrets cukierkowa bielizna dobrzy kochankowie fantazje erotyczne feromony Fun Factory gry dla par gry erotyczne hotel dla dwojga informacje o seksie kobiecy orgazm kulki kulki gejszy Lelo lubrykant lubrykanty masaż erotyczny mięśnie dna miednicy mięsnie Kegla obsessive olejki do masażu porady dla mężczyzn relacja partnerska sekrety nocy seks seksualny klucz do kobiecych emocji sex Smartballs TENGA TENGA FLIP HOLE uwodzenie uwodzić wibrator wibratory zabawki erotyczne zabawy dla par zabawy erotyczne

Kochać się czy nie?

Nie wiem czy też tak macie,

ale mi czasem zdarza się wieczór (najczęściej wieczór), kiedy się zastanawiam: chcę się kochać czy nie?

Odpowiedź niekoniecznie jest oczywista – bo np jestem zmęczona, bo muszę jutro wcześnie wstać, bo…. – wpisać dowolny powód.

Ale z jakiegoś tam powodu – mniej lub bardziej ważnego – jednak chcę!

A przynajmniej chce jakaś część mnie.

Co wtedy robicie? Przyznam się, że zawsze gdy ulegam lenistwu i idę spać – nic dobrego z tego nie wynika. Wieczór idzie w zapomnienie- no bo przecież nic się nie wydarzyło.

Natomiast zawsze, ale to zawsze, gdy decyduję się zmobilizować – jestem bardzo zadowolona, że to zrobiłam. W trakcie  (co oczywiste ;) ) i po – a czasem dużo dłużej.

Ostatnio miałam taką sytuację w czasie wakacji. Mieliśmy nocleg tranzytowy we wspaniałym, absolutnie boskim hotelu: Ville Panazza we Włoszech. Klimatyczny, piękny, 2 baseny cudnie wkomponowane w otoczenie, po ogrodzie spacerowały pawie. Nadszedł wieczór. To jeszcze za mało by czegoś chcieć, pomyślicie. Ale my mieliśmy łóżko z baldachimem! Było fantastyczne. Jako że nie mam takiego łóżka w domu, wiedziałam, po prostu WIEDZIAŁAM, że jeśli nie zmobilizuję moich nadwątlonych nocną jazdą sił i po prostu pójdę spać – będę tego żałować  dłuuugo. Pewnie tak długo, aż znów trafię do łóżka z baldachimem. Co przyznacie, zdarza się nad wyraz rzadko.

Nie muszę mówić, że się zmobilizowałam – i mam co wspominać. :)

Zatem i Wam życzę wakacyjnie – nie bądźcie leniwi!

Fetish – łamiemy tabu?

Taka aktywność kobiety i jej dominująca rola, to dla wielu par – tabu!

Złamcie je dziś wieczorem.

Ten zestaw Pan i Sługa (a może raczej: Pani i Sługa?) umożliwi Wam realizację całkiem pikantnych scenariuszy. Chciałaś kiedyś by on chodził jak na sznurku?

Dziś wieczorem to życzenie może się spełnić – o ile tylko użyjesz tego zestawu Fetish!

Nawet jeśli na co dzień jesteście raczej grzeczni – potraktujcie to jak wakacyjną ekstrawagancję :) Przynajmniej będziecie mieć co wspominać w jesiennie wieczory!

A może wtedy zechcecie to powtórzyć?

Fetish – czyli odrobina pikanterii

Laaato!

Wyczekane – wreszcie jest.

Chwilo trwaj – jesteś piękna!

Dziś chciałabym Wam  – rozleniwionym upałami – zaproponować coś, co nieco Was ożywi i doda cudownym letnim wieczorom pikanterii: więcej lub mniej, wedle życzenia!

Seria Fetish jest świetna – a zestaw który chcę Wam pokazać, jest jednocześnie pikantny, jak i … romantyczny!

Sami zresztą widzicie – sama nazwa Honeymoon (miesiąc miodowy) mówi, że raczej nie będzie ostro, ale przyjemnie. Ale to przecież nie znaczy wcale: nudno.

Zestaw Honeymoon gorąco polecam,  oczywiście nie tylko młodym małżeństwom, ale tym którzy chcieliby po prostu taki miodowy miesiąc przeżyć – niekoniecznie w usankcjonowanym prawnie związku. ;)

Przywiąż nogi, ręce, zakryj oczy, dozuj pieszczoty… Możesz użyć piórek i wibratora – to Ty decydujesz jak dawać rozkosz. Bądź hojny.

Następnym razem coś bardziej pikantnego z tej samej serii, ostatecznie nie zawsze jesteśmy grzeczni, prawda?

We Vibe II – czyli świetny gadżet na lato dla pary

Czy słyszeliście już o We Vibe? Mam nadzieję, że tak!

A jeśli nawet nie, to świetny moment by  się o nim dowiedzieć.

We Vibe II to wibrator – ale nie zwykły, dla jednej osoby.

To wibrator dla pary, do użycia podczas seksu – w celu zwiększenia doznań.

Czy śmialiście się kiedyś, że najlepiej byłoby się po prostu położyć i czekać na trzęsienie ziemi? We Vibe daje nawet taką możliwość.  :) Ale nie polecam bycia leniuszkiem, aktywność znacznie bardziej popłaca – zwłaszcza w tej dziedzinie!

Używa się go tak jak na poniższym obrazku – łatwo go włączyć, zmienić tryb wibracji, wyłączyć. A ponieważ to właśnie latem chcemy więcej, częściej i lepiej – to doskonały czas by nasze życzenia stały się rzeczywistością.

We Vibe II jest elastyczny, łatwo go wsunąć/umocować tak, by Wam obojgu było wygodnie. Będziecie mieć do wyboru aż 9 trybów wibracji – na pewno przy którejś poczujecie, że to właśnie ten rytm!

Oferuje stymulację łechtaczki, punktu G, do tego te zróżnicowane wibracje, no i bliskość  drugiej osoby… Aaach!

Warto wypróbować go latem!

Udanych wakacji ;)

Flamboyant – seksowne naklejki na ciało od Bijoux Indiscrets

Bijoux Indisrets odnalazło i z klasą zapełniło lukę na rynku erotycznym. Już zresztą o nich pisałam.

Tak to jest – wydaje się, że rynek jest pełen, że jest tam wszystko, że trudno byłoby coś zmienić – a potem pojawia się nowa firma – jak tutaj Bijoux Indiscrets- i okazuje się, że tak! Można zrobić nowe produkty! I one są potrzebne!

Flamboyant to naklejka przypominająca wyrafinowaną biżuterię: do naklejenia na sutki oraz łono.

Bijoux Indiscrets prezentuje swoje produkty na manekinach (sami oceńcie czy to dobry pomysł) – ja ze swojej strony mogę zapewnić, że Flamboyant na nagiej, opalonej skórze wygląda po prostu bosko.

Wygląda się w tym i czuje nie tylko seksownie – ale jakoś tak hmmm luksusowo! Odczucia są świetne.

Jedna uwaga: Flamboyant oryginalnie został stworzony do jednego użycia. Natomiast jeśli użyjecie go na suchą, czystą skórę i nie będziecie zbyt intensywnie eksploatować – da się użyć go ponownie.

Ten produkt polecam bardzo gorąco :)

Tylko najpierw złapcie trochę opalenizny!

Prosto z piekła ;)

Dziś coś dla bardzo, ale to bardzo niegrzecznych:

diabelski języczek – dildo i diabelski plug – z diabelskim ogonem.

Coś wyjątkowo wyrafinowanego – i tylko dla odważnych!

Producent to firma GlassDildo – zatem jakość wykonania bez zarzutu.

Języczek jest jednocześnie obrzydliwy i intrygujący ;) Nie mogę się zdecydować co bardziej.

No a plug analny z ogonkiem – cóż tu można dodać – dosyć hmm… pomysłowy.

Zwykle mam większy polot przy pokazywaniu Wam nowości, ale tym razem mam trudności.

Oceńcie sami czy taki gadżet może się Wam przydać!

Śliski, bardziej śliski… Astroglide!

astroglide

Dawno nie spotkałam tak dobrych lubrykantów- zresztą w sumie spodziewałam się dobrego produktu po firmie, która reklamuje się hasłem “Ustępujemy tylko naturze”.

Byłam ciekawa czy hasło jest totalnie przereklamowane, czy coś w nim jest – i absolutnie nie zawiodłam się.

Aż dziwne ;)

Przetestowałam 3 różne produkty Astroglide:  saszetkę najnowszego lubrykantu Astroglide X, lubrykant Astroglide – Gliceryn and Pareben Free oraz Astroglide Normal.

Każdy mnie zadowolił – a Astroglide X nawet zachwycił.

Jeśli ktoś szuka lubrykantu nie tylko w celu podstawowego nawilżenia, a czegoś bardziej wymagającego, np w celu masażu intymnego – szczególnie polecam Astroglide X.

Gliceryn and Paraben Free – czyli wolne od gliceryny i parabenu – to propozycja dla alergików, którzy szczególnie ostrożnie muszą dobierać stosowane produkty.

Astroglide Normal – jeśli chodzi o odczucia, porównywalny z powyższym.

No a X okazało się klasą samą w sobie po prostu, do standardowego nawilżenia zapewnia aż nadto, ale dla osób nieco bardziej kreatywnych – to fantastyczny produkt.

Zresztą każdy z powyższych można wypróbować kupując maleńką saszetkę (4ml).

Polecam ten mały eksperyment!

Czas na BOA!

Czasem można trafić na coś nieprawdopodobnie taniego – i jednocześnie fantastycznego.

To rzadka sytuacja.

Tym bardziej doceniam BOA firmy Obsessive – jeśli potrzebujecie taniutkiego drobiazgu, który duużo zmienia – kupujcie.

Cena: 14,9zł jest nieprzyzwoicie niska. Jest wręcz podejrzanie niska.

Ale ja mam już BOA w swojej sypialni i Wam też polecam :)

Miłej zabawy z BOA!!

Króliczek Lelo

Co jakiś czas, szwedzkie Lelo cieszy nas nowościami – ponieważ to moja ulubiona firma z tej branży, zawsze cieszy mnie, gdy mogę zaprezentować coś ciekawego.

Ina, Lelo

Oto pierwszy “króliczek” firmy Lelo – króliczek, czyli wibrator o takim właśnie rozgałęzionym kształcie, stymulujący zarówno waginę, jak i łechtaczkę. Wyposażony w dwa silniczki,  które mogą pracować z różnym natężeniem mocy – stymuluje w sposób jednocześnie pełny i zróżnicowany.

Ina Lelo dostępna jest oczywiście już w Polsce.

Klasa Lelo to również wspaniałe zdjęcia produktów – Ina występuje w kilku kolorach, wybrałam  do pokazania pomarańczowy. Ina na guzikach wygląda intrygująco!

Walentynki nadchodzą :)

Można lubić, albo nie lubić.

Ale trudno nie zauważyć.

Akurat moim zdaniem, każda okazja do zauważenia naszej Drugiej Połówki i sprawienia jej przyjemności jest dobra. No, w każdym razie ta jest na pewno lepsza, niż kojarzący się z przymusowym goździkiem Dzień Kobiet ;)

W Walentynkach z założenia, jest miłość, namiętność – no i – jeśli ktoś ma szczęście – również wzajemność…

A jak się bawić w ten dzień? Gdy już wrócimy z kina, czy kawiarni, gdy już zostaniemy tylko we dwoje…

Moim zdaniem, na Walentynki nadają najlepiej 3 rodzaje “gadżetów:

- gry dla par,

- wszelkie artykuły firmy Bijoux Indiscrets, bez względu na cenę, również te najmniejsze typu płatki róż, czy erotyczna pieczątka do ciała,

- oraz “lepsze”, czyli bardziej luksusowe zabawki erotyczne – głównie mam tu na myśli firmę Lelo

Można wybrać coś dla każdej kieszeni – i zaskoczyć miło Partnera lub Partnerkę.

Nie zapomnij jeszcze o butelce dobrego wina – i wieczór będzie Wasz!